Blog > Komentarze do wpisu
Blærerøv

po duńsku oznacza chwalipiętę. Tak mnie raz nazwała, żartobliwie oczywiście, jedna z koleżanek, komentując moją sprawność w posługiwaniu się komputerem.

Po polsku nazywa sie to "chwalipięta bez kopięta język lata jak łopata"

No więc nie mogę wytrzymac i chwalę się tym, czego jeszcze nie skończyłam:

serwetka z myslą o koszyku wielkanocnym mojej mamy (do uformowania):

 

serwetka

 

 Druga serwtka, owalna, w trakcie (bardzo spodobał mi się wzór):

 

owalna serwetka

 

  A tak wyglądają teraz moje irysy żyłkowane:

 

irysy

 

 W Danii zrobiło się zimno. Widzę szron.

piątek, 20 marca 2009, auntivory

Polecane wpisy

  • Nowy mis

    ma na imie Leif i juz pojutrze pozna swojego nowego przyjaciela. Mam nadzieje, ze bedzie im dobrze razem

  • Wojtek Niedzwiedz Zolnierz

    po angielsku Wojtek The Soldier Bear - nasz bohater narodowy, bedzie mial swoj pomnik w Edynburgu. O misiu w TVN w Kurierze Szczecinskim Strona misia A ja misia

  • Szydełkowe misie

    Wszyscy je mają, takie śliczne, a ja myślałam, że niekoniecznie umiem je robić. Niemniej podjęłam próbę i są: Nie takie ładne jak u innych, ale swój wdzięk mają

Komentarze
2009/03/20 20:04:22
Widzę, że serwetkowo u Ciebie. Jestem bardzo ciekawa tej owalnej.
Anna
-
2009/03/21 08:31:19
Irysy wyglądają przeslicznie, ale u nas jeszcze długo ich w ogródkach ich nie zobaczymy, chociaż zdecydowanie czuć już wiosnę. Serwetki zapowiadają się obiecująco :o)
-
2009/03/22 15:08:21
Dzięki za miły wpis na mojej stronie :o). Śliczne te Twoje kwiatki. Szydełkowe serwetki juz wyglądają bardzo ładnie. Pozdrowienia
Ala