Kategorie: Wszystkie | Cieszy oko | Koraliki | szydelkiem
RSS
piątek, 16 kwietnia 2010

20:27, auntivory
Link Komentarze (3) »
środa, 31 marca 2010
Koniec z jajkami

bo mam ich już po prostu dosyć. Po poobdarowywaniu znajomych zostało mi ciągle sporo:

Jedna z moich koleżanek ma szydełkowe kolczyki, którymi wiele innych dziewczyn się zachwyca. Jednego razu pożyczyła mi je, cobym mogła je sobie dokładnie obejrzeć i odrobić. Zrobiłam im zdjęcie, a w zamian za uprzejmość dorobiłam koleżance niebieskie kwiatki, jako że udało mi się kupić cieniutki, melanżowy kordonek.

A gdy udało mi się znaleźć podobne bigle (niestety, nie srebrne, ani też nie złote jak koleżanki), zrobiłam jedne dla siebie. Między jajkami a bluzeczką dla mamy. Moje usztywniłam klejolakierem. Zdjęcie odpowiednio z lampą i bez.

środa, 24 marca 2010
W kalendarzu wiosna, a na dworze?

robi się coraz bardziej wiosennie. Wylazły pierwiosnki i powoli pojawiają się krokusy. Rok temu o tej porze trawniki w mieście były pokryte żółtymi i fioletowymi dywanami krokusów.

Nasze pierwsze kwiatki wyglądają tak:

Jeśli chodzi o szydełkowanie, to pochłonęły mnie szydełkowe jajka, puste w środku. To efekt fascynacji techniką usztywniania na balonach, no i bardzo lubię te trójwymiarowe, ażurowe formy.

 

niedziela, 07 marca 2010
Marzec, a na dworze ciągle mróz

Mamy taki zimny wyżyk, a człowiek tylko marzy o wiośnie.

Hekluję, hekluję, mimo że 3 tygodnie temu miałam operowany nadgarstek. Założyli mi taki wielki opatrunek, miał być przez tydzień, ale zdarłam go na trzeci dzień. I od razu zabrałam się do szydełkowania.

Jestem w trakcie robienia bluzeczki dla mojej mamy. Zaczęło się od tego, że w rozmowie przyznała się, że próbuje sobie cos w dziury na lato na drutach zrobić. Ja na to, że dziury to najlepiej szydełkiem. Po uzyskaniu informacji, o co chodzi, zabrałam się. W zapasach miałam kupioną bardzo wiele lat temu nitkę Kirlangic, do której wielokrotnie podchodziłam, ale nigdy nie udało mi się jej opanować. Teraz spróbowałam i idzie. Został mi w zasadzie jeden rękawek. Nitka ta zmienia swoją fakturę po wyprasowaniu na mokro - robi się gładziutka, mięciutka i lejąca.

Obecnie tak wygląda:

Jestem zadowolona z ananaskowego wykonczenia dołu, tak samo wykończę rękawki.

Ponadto idzie Wielkanoc i czas pomyśleć o ozdobach. Tym razem podjęłąm wyzwanie zrobienia jajek. Nie jest to proste, wzór musi być idealny, by wyszło ładne jajko na balonie. Na pewno łątwiej byłoby na styropianowych formach, ale łączenie dwóch połówek mnie frustruje.

Oto moje próby:

07:44, auntivory
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 08 lutego 2010
A wiosny ani widu ani slychu

a mnie sie tak bardzo chce wiosny, ze wiosenna ozdoba juz skonczona:

i wisi sobie tymczasowo, musze ja jeszcze zblokowac no i troche poprawic koncepcje.

W tak zwanym miedzyczasie machnelam naszyjnik z lnianego, surowego, dosc cienkiego sznurka:

Bede miala dla kolezanki z okazji jej awansu, ktorego nota bene bardzo jej zazdroszcze z przyczyn prestizowych. No ale trzeba pohamowac negatywne uczucia.

18:39, auntivory
Link Komentarze (4) »
sobota, 30 stycznia 2010
Marzenia o wiośnie i deszcz wyróżnien

od Splocika, a są one następujące:

 

i przekazuję je, zgodnie z zasadami, dalej, dla

EdiBK

Wiki

Mao

Edit z blogu Cudeńka

Bean

Alkaz z blogu Wiedźmowo

Kasianat

Urszula97

bo lubię je wyjątkowo.

Makneta i Hrabina dostały wyróżnienia od Splocika, zatem się nie dubluję, ale też bym je wyróżniła.

O tej porze roku zawsze marzę o wiośnie, w lutym wiem już, że za chwilę będą dłuższe dni. U nas wciąż trzyma zima, temperatury lekko minusowe, w nocy dopadało trochę śniegu.

Zaczęłam robić wiosenną ozdobę okienną, premiera przewidziana na 21 marca, a wygląda na razie tak:

07:51, auntivory
Link Komentarze (6) »
niedziela, 03 stycznia 2010
Zazdrostka z kordu skonczona

i wyglada nastepujaco:

Po rozprasowaniu na mokro goracym zelazkiem ulozyla sie ladnie, jest miekka i lejaca, ciekawe tylko, czy to sie utrzyma, nie wiem rowniez, jaki bedzie efekt po prasowaniu.

08:45, auntivory
Link Komentarze (9) »
sobota, 26 grudnia 2009
Za pozno na zyczenia swiateczne

ale ciagle jeszcze czas na zyczenia noworoczne. A zatem Dosiego Roku, a tak wyglada nasza choinka w tym roku:

13:46, auntivory
Link Dodaj komentarz »
sobota, 05 grudnia 2009

No to mamy adwent, czyli swieta zblizaja sie wielkimi krokami. Palimy popularna tutaj adwentowa swiece-kalendarz z numerkami od 1 do 24, a ja produkuje ozdoby choinkowe.

Spelnilam swoje marzenie i na jablonce w ogrodku mam niebieskie swiatelka. Takze i przed domem, rowniez niebieskie.

W zeszlym tygodniu mielismy dwa sloneczne dni, z lekkim mrozem. Zawiesilam w oknie czerwone zawieszki-gwiazdki, ktore tak wlasnie wygladaja:

Ale bylo niebo!

Na jablonce powiesilismy karmnik i wzbogacamy diete sikorek w slonecznik:

A moja produkcja ozdob choinkowych wyglada nastepujaco:

Milego oczekiwania na Boze Narodzenie!

07:34, auntivory
Link Komentarze (9) »
sobota, 21 listopada 2009
Na dobre wsiąkłam w ozdoby choinkowe

No i mam kilka kolejnych śnieżynek:

Łańcuszek, który podpatrzyłam u Wiki

dzwoneczek

Dzwoneczki będą mi teraz lepiej wychodzić, gdyż po długich poszukiwaniach nabyłam styropianowe formy w kształcie dzwoneczków:

No i zrobiłam po raz pierwszy bombki:

Przestrzenne formy okrągłe zawsze mi się bardzo podobały, lecz nie wiesziałam, jak je najlepiej robić. Tym razem zrobiłam połówki, uformowałam, namoczone w Łudze, na styropianowej kulce,w pierwszym podejściu skleiłam dwie połówki, co było dosyć trudne i żmudne, a ponadto doszło do deformacji.

W drugim podejściu posmarowałam takim klejem, by było sztywniejsze i związałam nitką używając półsztyków, które zasmarowałam klejem. co mam nadzieję zabezpieczy przed rozwiązaniem się, gdyż obcięłam je krótko.

08:33, auntivory
Link Komentarze (5) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9