Kategorie: Wszystkie | Cieszy oko | Koraliki | szydelkiem
RSS
poniedziałek, 22 listopada 2010
Nowy mis

ma na imie Leif i juz pojutrze pozna swojego nowego przyjaciela. Mam nadzieje, ze bedzie im dobrze razem

sobota, 16 października 2010
Wojtek Niedzwiedz Zolnierz

po angielsku Wojtek The Soldier Bear - nasz bohater narodowy, bedzie mial swoj pomnik w Edynburgu.

O misiu w TVN

w Kurierze Szczecinskim

Strona misia

A ja misia wyszydelkowalam, ma mundur i beret jak jego najwyzszy dowodca gen. Anders:

 

 

wtorek, 12 października 2010
Szydełkowe misie

Wszyscy je mają, takie śliczne, a ja myślałam, że niekoniecznie umiem je robić. Niemniej podjęłam próbę i są:

Nie takie ładne jak u innych, ale swój wdzięk mają. Chyba powinnam, jak inni, je ponazywać.

A więc przedstawiam Thorbjørna, misia z charakterkiem

Esben to niestety wyjątkowa ciapa:

Bent ma ogrodniczki:

Anne Mette to prawdziwa elegantka i strojnisia:

Grunt, że się lubią i dobrze ze sobą czują

czwartek, 29 kwietnia 2010
Wielki Dzien Modlitwy

jest w Danii jutro. Szczerze mowiac nie do konca czaje, o co w tym chodzi, ale najwazniejsze, ze jest to dzien wolny od pracy. Zawsze przypada w piatek, niezle, co?

Dzisiaj mam dzien urlopu, musialam wykorzystac do konca kwietnia, bo inaczej by przepadlo. Taki sobie leniwy, relaksowy dzien.

Ostatni post ze zdjeciami ogrodka dedykuje Ani-Hrabinie , ktora 20. kwietnia urodzila swoja trzecia coreczke, Izunie. Gratulacje dla Ani i calej jej rodziny. Ania jest milosniczka kwiatow oraz posiada wyksztalcenie w tym kierunku, zatem w pospiechu, zanim urodzi, zrobilam zdjecia moich roslinek, by mogla je sobie obejrzec. Udalo sie, choc sie nie spodziewalam, ze Ania tak szybko po porodzie bedzie online.

Ogrodek zajmuje mi duzo czasu i daje duzo radosci, choc jest malutenki. Wydalam majatek na rosliny, ale dzieki temu bede miala ladne, dobrej jakosci okazy.

Hekluje oczywiscie nieustannie, czytalam gdzies, ze robotki moga przybrac forme uzaleznienia. Ja to chyba mam.

Zrobilam abazurek na lampe do pokoju, ktory mi sie nie podoba, wiec pewnie albo go spruje, albo po prostu zrobie nowy.

Teraz jestem w trakcie robienia zazdrostki do tego samego pokoju, a w miedzyczasie robie male przerywniki bizuteryjne. Moje kolczyki z szydelkowymi kwiatkami ciesza sie duza popularnoscia, wiec je rozdaje. Na pytanie, czy to mozna kupic, odpowiadam, ze nie mozna. Cos takiego mozna tylko dostac.

Wpadlam rowniez na pomysl zrobienia koralikow z elementami szydelkowymi, na razie w komplecie do fioletowych kolczykow.

I to by pewnie bylo na tyle.

środa, 31 marca 2010
Koniec z jajkami

bo mam ich już po prostu dosyć. Po poobdarowywaniu znajomych zostało mi ciągle sporo:

Jedna z moich koleżanek ma szydełkowe kolczyki, którymi wiele innych dziewczyn się zachwyca. Jednego razu pożyczyła mi je, cobym mogła je sobie dokładnie obejrzeć i odrobić. Zrobiłam im zdjęcie, a w zamian za uprzejmość dorobiłam koleżance niebieskie kwiatki, jako że udało mi się kupić cieniutki, melanżowy kordonek.

A gdy udało mi się znaleźć podobne bigle (niestety, nie srebrne, ani też nie złote jak koleżanki), zrobiłam jedne dla siebie. Między jajkami a bluzeczką dla mamy. Moje usztywniłam klejolakierem. Zdjęcie odpowiednio z lampą i bez.

środa, 24 marca 2010
W kalendarzu wiosna, a na dworze?

robi się coraz bardziej wiosennie. Wylazły pierwiosnki i powoli pojawiają się krokusy. Rok temu o tej porze trawniki w mieście były pokryte żółtymi i fioletowymi dywanami krokusów.

Nasze pierwsze kwiatki wyglądają tak:

Jeśli chodzi o szydełkowanie, to pochłonęły mnie szydełkowe jajka, puste w środku. To efekt fascynacji techniką usztywniania na balonach, no i bardzo lubię te trójwymiarowe, ażurowe formy.

 

czwartek, 15 października 2009
Dzieje się

Nie wiem, na co jestem chora, ale czuję się od dłuższego czasu fatalnie. Tzn. jedną chorobę mam na bank tj zespół cieśni nadgarstka. Obustronny, więc męczę się.

Robię wykończenie w serwecie, tak będzie wyglądało:

brzeg

To ostatnie okrążenie, ale się ślimaczy...

Kupilśmy stary zegar, wjęliśmy mechanizm i zrobiliśmy szafkę. Bardzo chcialam taka mieć i na zegar polowalam od dawna.

zegar szafka

Kupiliśmy też 2 malutkie stoliczki:

oraz materiały na zaslony:

Takie więc mamy tu sprawy. Dziś pracuję do nocy, ale jutro nareszcie piątek!!!!

 

środa, 07 października 2009
Sezon jabłkowy

Po pierwsze o serwecie - mam już wszystkie kwadraty i teraz zabieram się za brzeg. Na pewno ładną chwilę mi to zajmie, ale jest nadzieja. Myślę, że jak naprężę, to uzyskam ładny zwis.

Szare renety przerobione:

A z jabluszek z placyka zabaw przed domem robię mus jabłkowy.

 

Głównie na pewne ciasto, którzy wszyscy bardzo lubią.  Został jeszcze kawałeczek z niedzieli:

Ciasto naprawdę smaczne i łatwe w wykonaniu, choć nieco pracochłonne. A oto przepis:

Spód - ciasto:

  • 1/2 kostki masła
  • 2 jaja
  • 10 dkg cukru
  • 1 cukier waniliowy
  • 10 dkg mąki
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Ukręcić masło z cukrem i cukrem waniliowym, dodać jajka, mąkę zmieszaną z proszkiem. Wyłożyć na blachę wysmarowną tłuszczem i obsypaną tartą bułką. Piec 20 min w temp. 175-200 stopni na złoty kolor.

Środek - mus:

  • 8 średnich jabłek (ok. 900 g po obraniu i wyjęciu gniazd nasiennych)
  • 4 łyżki cukru
  • 250 ml wody
  • 2 budynie

Z jabłek ugotowac mus, dodać cukier. Budyń rozprowadzić w wodzie, wlac do musu, rozmieszać i zagotować.

Wierzch - masa śmietanowa:

  • 1/2 l śmietany 18%
  • 3 jajka
  • 4 łyżki cukru
  • 2 paczki cukru waniliowego

Żółtka wymieszać ze śmietaną, cukrem i cukrem waniliowym, dodać pianę ubitą z białek.

Na upieczony i ostudzony spód połozyć ostudzony mus, na wierzch masę ze śmietany. Piec 30-45 min w temp. 175-200 stopni.

W Danii ciężko jest kupić kwaśne jabłka, takie jak np. landzberska czy szara lub złota reneta. A jabłuszka z placyku zabaw świetnie się nadają na to ciasto, więc zbieram i przerabiam na porcyjki musu. Zimą będzie jak znalazł!

niedziela, 30 sierpnia 2009
Home sweet home

W domu i to nareszcie!

Z kronikarskiego obowiązku kolejne zdjęcie obrusa, na chwilę obecną 126 kwadratów.

belo

Teraz to już koniec widać, gdyż zostało mi półtora kłębka, a muszę zrobić jeszcze brzeg, a wujcio proponuje, by dodać jeszcze frędzelki.

Na mój przyjazd zakwitły sloneczniki:

slonecznik

i gladiole:

Z tych gladioli to myślałam, że juz nic nie będzie. Wyrosly liście, a kwiatów ani rusz. Jak u innych zaczęły kwitnąć gladiole, to stwierdziłam, że na pewno za tanio kupiłam. A tu taka niespodzianka!

Zainspirowana przez Anię, która zauważyła, że jesień czuć w powietrzu, poszukałam piosenek śpiewanych niegdyś przy ognisku:

Olek Grotowski Jesień Idzie

Olek Grotowski - Jesien idzie

Lato z ptakami odchodzi

Anna Jantar Cygańska jesień

Anna Jantar - Cygańska Jesień

Jesienne wino

Bogdan Koczewski - Jesienne wino

 

wtorek, 25 sierpnia 2009
Z urlopu

Jestem na urlopie w ojczyznie. Wokol zrobil sie Jurassic Park z roznymi babciami, ktore zdemenciale daja do wiwatu swoim rodzinom.

Zamowilam sobie dwa rodzaje nici Opal i Koral 18 i nie moglam sie oprzec, by zrobic cos na probe z Korala 18, to taki cienki kord. Zaczelo sie od tego, ze moja mama dostala od kolezanki serwetke, ktora pieknie sie lala, byla mieciutka i ukladala sie bez prasowania. Moja po zrobieniu ukladala sie slabo, naciagnelam na mokro i dalej byla troche zmarszczona, ale uprasowalam przez mokra szmatke i zrobila sie mieciutka i ulozona.

Czy ktos z Was moze ma doswiadczenia z nicia typu kord? Jezeli tak, bardzo prosze o rady.

serwetka z korala

Serwete kontynuuje, no ale oczywiscie stol jest daleko, wiec nie mozna wykonac analizy porownawczej.

W tej chwili jest prawie (brakuje 2) 12x10 kwadratow (118), poprzednio bylo 11x8 plus 5 kwadratow (93), zatem postep jest.

Odwiedzilam moja najlepsza kolezanke, ktora ma przepiekny ponad stuletni kredens, otrzymany od niezyjacej juz cioci meza, do ktorego jest szydelkowa serwetka, zrobiona przez jej mame, tez ze 100-letnia.

Tak wyglada:

Postanowilam zrobic replike, zrobilam na tyle dokladne zdjecia, ze bede mogla odtworzyc wzor.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5